Czy mam depresjÄ™?
Czy mam depresję, gdy rzucam się po łóżku całą noc z boku na bok, a później budzę się o czternastej i stwierdzam, że może dobrze byłoby jeszcze pospać, bo wstawanie i tak nie ma sensu? Czy mam depresję, kiedy stoję na chodniku i, widząc nadjeżdżający tramwaj, mam ochotę pod niego wejść?
Prawdopodobnie tak, masz depresję. Ale nie Ty jeden. Bez względu na to, jak beznadziejnie się czujesz i jak trudno w to uwierzyć, pamiętaj: nie jesteś sam.
Początkowo chciałam napisać o depresji, o tym, czym jest ta choroba, jakie są jej objawy, co można zrobić, by się wyleczyć, i czy w ogóle jest to możliwe... Na koniec chciałam dodać otuchy wszystkim, którzy znaleźli się w takim punkcie swojego życia, że nie widzą żadnego rozwiązania
swoich problemów. To w końcu dziwne, że napisałam Piromanów z myślą o młodych osobach, których dopadła ta cholerna choroba, a na blogu o tym ani widu, ani słychu. Tylko że kiedy skoncentrowałam się napisaniu, wpis zrobił się zbyt osobisty i uświadomiłam sobie, że trudno dodawać mi otuchy innym, podczas gdy sama momentami wciąż jej potrzebuję.
Pamiętam, jakby to było wczoraj. Te straszne bezsenne noce, które nie chciały się skończyć. I te upiorne popołudnia, gdy trzeba było wstać i coś robić, dla niepoznaki. Albo wręcz przeciwnie, nagłe zrywy po trzech godzinach letargu, bo mózg już chyba nie wytrzymywał napięcia, nie potrafił się uspokoić, nie mógł nic...